
Najpierw usłyszy historię Siły, która trzyma broń nie tylko z powodu zemsty. Potem Fadajm przyzna się do kłamstwa, które może zniszczyć resztki zaufania Cihana do Hanser. Sinem znajdzie dowód na to, że małżeństwo Hanser i Melicha nie wygląda tak, jak wszyscy sądzą.
A kiedy Cihan zażąda, aby Hanser oddała fundacji wszystko, co posiada, kobieta odpowie jednym zdaniem, po którym mężczyzna natychmiast przestanie być tak pewny siebie.
Problem w tym, że zanim do tego dojdzie, Hanser będzie musiała powstrzymać Siłę przed decyzją, której nie dałoby się już cofnąć.
Hanser postanawia porozmawiać z Siłą bez świadków. Widzi, że dziewczyna jest osaczona, przerażona i gotowa zamknąć się w sobie przy najmniejszej presji.
Melich nie podziela jej spokoju. Stoi przed drzwiami pokoju, ponieważ wciąż ma przed oczami pistolet znaleziony w rzeczach Siły.
Dla niego sytuacja jest prosta. Skoro ktoś ma przy sobie broń i nie chce wyjaśnić, dlaczego ją posiada, trzeba zachować ostrożność.
Hanser patrzy na to inaczej. Wie, że jeśli potraktują Siłę jak przestępczynię, dziewczyna nie powie im niczego.
Melich pyta półgłosem, czy Hanser na pewno chce wejść sama. Przypomina jej, że Siła nadal ma przy sobie pistolet.
Hanser nie zaprzecza. Właśnie dlatego chce wejść bez niego. Nie zamierza prowadzić przesłuchania. Chce po prostu usiąść obok dziewczyny i dać jej poczucie, że ktoś wreszcie słucha jej bez oceniania.
Melich długo się waha. W końcu otwiera drzwi.
Siła siedzi skulona na kanapie z czarną torebką przyciśniętą do brzucha. Jej twarz wygląda tak, jakby w ciągu jednej nocy postarzała się o kilka lat.
Kiedy dostrzega Hanser, natychmiast zaciska dłonie mocniej na torebce. Ten ruch mówi więcej niż słowa. Broń jest w środku.
Hanser prosi Melicha, aby został na zewnątrz. Mężczyzna niechętnie się wycofuje. Drzwi nie zostają jednak zamknięte w sposób, który dawałby Sile poczucie uwięzienia.