Wieczorem rodzina Cihana wraz z Hançer przyjeżdża do domu Beyzy. Wszystko jest gotowe do rozpoczęcia ceremonii, lecz brakuje najważniejszej osoby – Cihana. Początkowo zgromadzeni sądzą, że mężczyzna jedynie się spóźnia.

Wkrótce dostarczone zostają przygotowane przez niego obrączki. Wtedy wychodzi na jaw prawdziwy plan Cihana. Mężczyzna nie zamierza pojawić się na uroczystości. Skoro Beyza zażądała, aby potraktowano ją dokładnie tak samo jak wcześniej Hançer, Cihan postanowił spełnić jej życzenie co do najmniejszego szczegółu. Beyza ma więc przeżyć własne zaręczyny bez pana młodego – tak samo jak wcześniej Hançer.
Publicznie upokorzona Beyza wpada we wściekłość. Oskarża Hançer o udział w spisku i jest przekonana, że kobieta od początku wiedziała o planie Cihana. Hançer stanowczo temu zaprzecza. Sama czuje się oszukana, ponieważ Cihan wykorzystał jej dobre intencje, nie zdradzając jej prawdziwego celu całej ceremonii. Rozwścieczona zapowiada, że nie puści mu tego płazem.